Co robić, jak żyć?
To pytanie zadaje sobie każdy z nas w tych trudnych czasach.
Jeżeli liczycie na to, że tutaj znajdziecie odpowiedź to się przeliczycie.
W pierwszym poście wypadałoby się przedstawić, ale jakoś na razie nie mam na to ochoty. To może przejdziemy do pytania…
Dlaczego blogasek?!
Skąd ta nazwa, jak to w ogóle możliwe, o czym będziesz pisał (i kto zabił Laurę Palmer)? Bo tak – co ja się wam będę tłumaczył… Po spędzeniu alkoholowego wieczoru i wymyślania niezliczonej ilości beznadziejnych niewystarczająco zajebistych nazw postanowiłem wrócić „do źródeł”. Nie, nie oznacza to, że będę tutaj opisywał swoje życie i zawody miłosne (jak na prawdziwego blogaska przystało), ale po prostu uznałem, że najlepszą nazwą dla bloga będzie po prostu ‘blog’. Po szybkim researchu u zaprzyjaźnionego registrara okazało się jednak, że jedyną domeną, która przynajmniej w części spełnia moje wymagania co do nazwy jest właśnie blogasek.net. No i stało się – blog nazywa się Blogasek. Dlatego nie zdziwcie się jak czasami będą się tu przewijały pluszowe zabawki, słit focie i inne blogaskowe atrybuty – domena jednak zobowiązuje
Głównie jednak będzie o tym co w trawie Internecie piszczy… i o wszystkim co mi przyjdzie do głowy. Na dzisiaj tyle – nacieszcie swe oczy różowym jednorożcem, którego ktoś wyczarował w SPORE:

